Mieszkanie z rynku wtórnego czy od dewelopera?

apartamentowiecOstatnie lata to dla deweloperów niełatwy czas. Wiele osób decydowało się na zakup nieruchomości na rynku wtórnym, po tym jak kilka poważnych firm deweloperskich zanotowało raz, że poślizgi w inwestycjach, a dwa, że spadła trochę jakość wykonań. Oczywiście mieszkanie z rynku wtórnego dalekie będzie od idealnego stanu, ale ma też parę zalet.

Mieszkania z rynku wtórnego przede wszystkim od razu stają się naszą własnością. Przyjmujemy klucze, podpisujemy protokół oraz umowę i od tej pory jesteśmy właścicielami lokalu. W przypadku mieszkań od dewelopera odbieramy klucze, przez rok inwestujemy w nieswoje mieszkanie, a po kilku albo kilkunastu miesiącach podpisujemy dopiero umowę notarialną, dzięki której stajemy się właścicielami mieszkania. Dobrze jest, jeżeli do tego czasu nie wydarzy się nic nieprzewidzianego, ale pewności nie ma. Wiele mieszkań na rynku wtórnym wymaga wprawdzie remontu, ale są choć jakkolwiek urządzone, więc przynajmniej pewien czas nie musimy martwić się funduszami na wyposażenie, przez co mamy tez większy wkład własny do kredytu na zakup i lepszą zdolność kredytową. W przypadku mieszkań od deweloperów niestety nad wyposażeniem przynajmniej znacznej części mieszkania, a nierzadko całości, musimy martwić się sami, a takie martwienie się dość skutecznie oczyszcza kieszenie.

Z drugiej strony, jeśli kupujemy mieszkanie od dewelopera na etapie budowy, możemy wciąż wprowadzić pewne zmiany w układzie przestrzennym, a czasem również nieco powiększyć mieszkanie kosztem korytarza. Elastyczność zakupu mieszkań na rynku wtórnym jest dużo niższa, bo jeśli mieszkanie było wybudowane z miejscem parkingowym, zwykle kupimy je tylko łącznie, a ściany? Przecież ich nie przesuniemy. Deweloperzy dają też szansę na jakieś spore upusty. W przypadku mieszkań z rynku wtórnego zwykle nie możemy liczyć na wielkie obniżki, a jeśli kupujemy je przez biuro pośrednictwa, to nierzadko jeszcze spadnie na nas dodatkowy ciężar w postaci prowizji dla biura (jeśli nie, to na pewno sprzedający wliczy swoją w koszt mieszkania).

Oba rozwiązania mają swoje plusy i minusy. To, które każdy uzna za większe i ważniejsze, jest sprawą czysto indywidualną. Niektórym zależy po prostu na tym, żeby mieszkanie było nowe, a innym na tym, żeby w ogóle było. Ile osób, tyle decyzji, a każda podyktowana jest względami praktycznymi i finansowymi.


Tagi: , , ,

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *