Czy warto kupić dziurę w ziemi?

blokiJakże uroczym określeniem „dziura w ziemi” określa się te inwestycje deweloperskie, które na etapie wylewania fundamentów są już w sprzedaży. Dla dewelopera to dobry układ, bo otrzymuje środki na dalsze prowadzenie inwestycji, ale czy równie zadowoleni mogą być nabywcy? Przyjrzyjmy się temu.

Na pewno kupując lokal, który jeszcze nie istnieje, nabywca ma pewną swobodę. Po pierwsze, w takiej sytuacji deweloperzy bardzo mocno obniżają ceny, a i z proponowanych przez siebie jeszcze często są gotowi zejść, jeśli klient będzie się targował. Zysk jest więc oczywisty, bo targujemy się z pozycji o kilka do kilkunastu procent dogodniejszej niż ci, którzy będą kupowali gotowe mieszkania. Poza tym zawsze jest opcja zmiany aranżacji lub układu mieszkania. Projekt cały czas można modyfikować, więc klient wybiera sobie dogodną lokalizacje mieszkania i sam może zdecydować np. o tym, aby z jednego pokoju wyłączyć fragment i zrobić w tym miejscu łazienkę. Oczywiście klient może na bieżąco kontrolować postęp prac i wprowadzać pewne dalsze zmiany w układzie, o ile są jeszcze na danym etapie prac możliwe. Zasadniczo jest to więc transakcja korzystna dla obu stron. Nie ma jednak róży bez kolców, bo czas do ukończenia mieszkania jest długi. Samo to nie jest jeszcze tak dużą wadą, jak fakt, że kilkanaście miesięcy to wystarczająco długi okres, aby nawet sprawny deweloper wpadł w tarapaty finansowe. Zasadniczo przed takim ryzykiem miała chronić ustawa deweloperska, ale że okazała się bublem prawnym, to nie chroni przed niczym, a klient w kolejce po swoje stracone pieniądze będzie musiał w takiej sytuacji razem z innymi stanąć w kolejce i jeszcze przebyć parę rozpraw sądowych. Sytuacja nie do pozazdroszczenia. Na szczęście upadłości deweloperów jest dziś zdecydowanie mniej niż kilka lat temu. Sytuacja na rynku nieruchomości, choć niestabilna, jest bezpieczna. Jednak i z tą niestabilnością wiąże się pewne ryzyko, ponieważ kupując dziurę w ziemi trzeba liczyć się z tym, że ostateczny koszt będzie się zmieniał i raczej nie spadnie.

Nie ma tu co optymistycznie liczyć na jakieś mistyczne szczęście. Zabezpieczyć można się samodzielnie, wykonując dokładnie to, co jest naszym obowiązkiem, czyli ustalić, jak ma się sytuacja finansowa dewelopera, jaki jest faktyczny stan prawny nieruchomości i później na bieżąco monitorować sytuację.


Tagi: , ,

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *